Zajebisty masz głos!-Powiedział Justin z lekkim nie dowierzeniem.
Dziękuje, to samo myśli Will oraz Christin-Powiedziałam z uśmiechem.
Will, to twój chłopak nie prawda?-Powiedział Justin z lekkim smutkiem w głosie.
Nie, to mój przyjaciel.A właśnie o moim głosie też tak sądzi Kayla-Powiedziałam.
Czekaj, czekaj.Kayla Line?-Zapytał ciekawsko.
Tak, znasz ją?-Zapytałam.
Owszem, znam.Jest siostrą mojego najlepszego kumpla.-Powiedział z uśmiechem.
Hahha, serio?Nie wspominała o tym że jej brat zna Justina.-Powiedziałam.
Mineło kilka godzin, byłam już zmęczona chodzeniem po Kaliforni i najchętniej poszłabym do domu ale nie wypadało mi więc powiedziałam Justinowi że jestem zmęczona.On na tą informacje zawołał swoją limuzynę i kazał wejść więc bez narzekań weszłam.
To gdzie jedziemy?-Zapytał się Justin.
Na Śrudziemną 16.-Odpowiedziałam i wtuliłam się w Justina przymykając oczy.On chyba nie miał nic za złe bo mnie nawet przytulił.Po jakieś godzinie obudziłam się w jakimś apartamencie dotąd mi nie znanym.Gdzie ja jestem?-Pomyślałam i nagle usłyszałam Justina-O księżniczka się obudziła.Lil, ile ty ważysz bo z trudem Cię tu wniosłem?-Powiedział na co odpowiedziałam z śmiechem-54 kilo, co ja tu robię.A co najważniejsza która godzina!?-Lekko się zaniepokoiłam.23:05, a właśnie zostajesz u mnie dziś na noc bo przychodzi Jaden.Poznasz go kotek.-Powiedział gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Ale ja nie mam piżamy Justin.-Powiedziałam.Justin krzyknął z przed pokoju-Masz!Pojechaliśmy na chwile do twego domu po ubrania i powiadomiliśmy Christine czy jak ona miała-w tym czasie otworzył drzwi przed Jadenem po czym go po kumpelsku uściskał.Siedziałam na kanapie przykryta kocem który pewnie dostałam od Justina gdy spałam i oglądałam telewizje, po chwili wszedł Jaden.
Mmm, widzę że przeprowadziłeś mi jakąś laskę.-Powiedział i podszedł do mnie, i przedstawił się po czym wziął moją rękę i zaczął ją całować.
Nie jestem laską tylko dziewczyną Jaden.Mam na imię Lily i jestem znajomą Justina.
Misiek, jak na razie znajomą, jak na razie.-Powiedział z łubuzerskim uśmiechem.
Ej, Kayla nie kryj się wychodź a nie!Poznasz nową znajomą Biebsa.-Krzyknął Jaden.
Po chwili zza rogu wyłoniła się Kayla która podbiegła do mnie ze śpiworem i przytuliła mnie.
Lil, jak ja Cię dawno nie widziałam!-Krzyknęła cicho.
Po kilku chwilach zaczęła się zabawa.Najpierw zaczęliśmy grać w butelkę w którą zostałam przegłosowana, oczywiście pierwsze kręcenie wypadło na mnie i musiałam pocałować namiętnie Justina.Po chwili Justin nachylił się nade mną i zaczął mnie całować namiętnie, trwało to jakieś około 5 min.Było zajebiście, po skończeniu żałowałam że tak krótko.Potem kolej była na Kayle która miała za zadanie pocałować w policzek Justina.Oczywiście lekko się zesmusiłam ale nie dałam po sobie tego poznać.Po pół godzinie znudziła nam się butelka lecz pod namową Justina każdy zgodził się by on zakręcił jeszcze raz.Wypadło na mnie, zapytał się mnie czy nie chce z nim być.Pomyślałam chwilę i powiedziałam 'Może znamy się 20 godzin ale się zgadzam' i zaczęły się gratulacje.Potem obejrzeliśmy dobry horror a na koniec zagraliśmy w Twistera którego wygrałam i poszliśmy spać.Nie mogłam usnąć i chyba Justin to wyczuł z drugiego pokoju i przyszedł do mnie wkradł mi się pod kołdrę i przytulił mnie.Dopiero w tedy razem usneliśmy.Rano gdy wstałam czekało mnie śniadanie w łóżku, zjadłam je po czym ubrałam się w ubrania które wziął Jus z mojego domu na oślep.Nawet nie jest tak źle-Powiedziałam cicho i poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra po czym zaczyna całować po szyj a że jestem uległa zaczęłam oddawać się rozkoszą.Justin potem rzucił mnie na łóżko i sam położył się obok mnie i dalej mnie całował.Gdy zbliżał się do mojego stanika powoli go odpiął sprytnie i gdy Jus miał zacząć mnie całować po piersiach wszedł Jaden ze słowami-Ludzie, jest 9:34 weźmy...I nie dokończył gdyż zaczęliśmy w niego rzucać poduszkami.Gdy wyszedł z pokoju Jus dalej pieścił mnie swoimi pocałunkami, powiedziałam mu na ucho 'Awww...' i nagle poczułam że Jerry chyba powstał.Biebs skrępowany lekko, skończył.Miał, szkoda że skończyłeś było zajebiście.-Powiedziałam po czym zorientowałam się co powiedziałam i zakryłam twarz poduszką próbując zatamować śmiech którym miałam wybuchnąć.Juju po usłyszeniu tego zaczął się śmiać i przytulił mnie.Siedzieliśmy tak z godzinę opowiadając o swojej rodzinie i osobie...
Biste, ale wydaje mi się,że za szybko Jus zaczął okazywać jej swoje uczucia ;) ale wbrew wszystkiemu Biste opowiadanie. Pisz dalej ♥
OdpowiedzUsuńWiem że szybko no ale jakbym to rozłożyłam na inne rozdziały to nie było by miejsca na Emily. ;)
OdpowiedzUsuńAha , to spoko ;D
OdpowiedzUsuń