środa, 6 marca 2013
Rozdział 5
Gdy weszliśmy od razu powitał nas Scooter mówiąc-No, dłużej na Ciebie się nie da czekać?A właśnie Emily już czeka.Ale czekaj, kim ona jest?- Mówiąc to wskazał na mnie, ja zrobiłam oczy jak 5 złoty a Justin odpowiedział-Ona to Lily, jak to Emily jedzie z nami?!Ale nawet jeśli tak to mam to w dupie i śpię z Lil a ona ma być w innym pokoju.-Opowiedziałam na co Scooter tylko kiwnął głową i odszedł.W tym czasie ja opierałam się o kanapę a walizkę trzymałam za rączkę i przysłuchiwałam się co Justin gada do siebie.Po kilku minutach przyszedł do nas ochroniarz Jusa i zabrał nasze bagaże do auta po czym wraz z Jusem poszliśmy do auta.Nie minło nawet 3 minuty a byliśmy na lotnisku na którym czekała na nas ta jędzia, gdy wysiedliśmy ona podeszła do nas i powiedziała-O ojculku naszego dzidziusia czemu przeprowadziłeś to coś co uważa się za modelkę?-Justin opowiedział-Ona się nie uważa za modelkę, to nie moje dziecko i przestań tak mówić.-Gdy skończył wziął mnie pod rękę i poszedł ze mną do samolotu.Usiedliśmy spokojnie na miejscach i czekaliśmy aż wystartuje, nagle zrobiło mi się nie dobrze.Justin, nie dobrze mi-Powiedziałam smutnym głosem na co on zawołał kelnerkę i poprosił o mięte.Po chwili ona podała mi mięte którą małymi łyczkami piłam.Po wypiciu usnęłam na ramieniu Justina, lecz po godzinie obudziłam się ale go nie było.Zaczęłam chodzić po samolocie bo zauważyłam również że Emily nie ma, poczułam się okropnie i miałam różne wizje co do tego.Gdy weszłam do jakiegoś schowka zauważyłam jak ona dotyka go za szyję a on stoi jak słup soli.Nie chciałam niczego od razu stwierdzić bo nie wiedziałam do końca co jest grane więc zostałam tam chwilę.Zauważyłam że ona nasuwa się do niego jednak on odsuwa ją od siebie i mówi-Słuchaj uważnie, ja Cię nie kocham.Kocham Lily i mam to gdzieś ze tego nie tolerujesz, zrozum z tobą to była jednorazowa przygoda a z nią chce mieć dzieci oraz chce by została ona panią Bieber.-Ona na to tylko rozpłakała się i usiadła na mojej walizce .Pomyślałam że to dobry pomysł by wyjść do nich, od razu po wyjściu z ukrycia podbiegłam do Justina i zaczęłam go namiętnie całować.Emily chyba była zła bo w tedy poczułam że coś mnie uderzyło w głowę i upadłam na ziemie nieprzytomna.Nie wiem na ile straciłam przytomność ale gdy byłam nieprzytomna przed oczami ukazywał mi się Justin ze mną i dzieckiem.Choć wiedziałam że tego nie dożyję gdyż nie dawno wykryto u mnie białaczkę i nie dawali mi więcej czasu niż 21 lat.Nie powiedziałam tego Justinowi bo się bałam, po paru godzinach przebudziłam się.Nade mną stała Emily, Justin,Scooter.Gdy podniosłam się Justin i Emily mnie przytulili.Pomyślała- Emily?Co, kurde ona się mną przejęła?-nagle z moich przemyśleń wyłonił mnie głos Emily.Powiedziała-Przepraszam Cię bardzo za moje zachowanie, byłam zazdrosna o Justina ale sobie wyjaśniliśmy wszystko.Mogę też potwierdzić że to nie jego dziecko tylko Willa Frwnt'a.-Na te ostatnie słowa w pewnym sensie ucieszyłam się.Gdy dojechaliśmy na miejsce Justin wziął mnie na ręce i sprowadził na ziemie.Było dużo tłumu, to znaczy fanów Justina więc pobiegliśmy jak najszybciej do limuzyny.Byliśmy w tej limuzynie sami bo Emily jechała oddzielną, akurat w tedy powiedziałam mu co mi się śniło gdy byłam nieprzytomna lecz nie powiedziałam o białatczce, myślałam że to nie pora....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Super, i cieszę się,że to nie jego dziecko ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ♥
*.* Niezły rozdział.
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnego.
+Zapraszam do siebie :)