środa, 6 marca 2013
Rozdział 5
Gdy weszliśmy od razu powitał nas Scooter mówiąc-No, dłużej na Ciebie się nie da czekać?A właśnie Emily już czeka.Ale czekaj, kim ona jest?- Mówiąc to wskazał na mnie, ja zrobiłam oczy jak 5 złoty a Justin odpowiedział-Ona to Lily, jak to Emily jedzie z nami?!Ale nawet jeśli tak to mam to w dupie i śpię z Lil a ona ma być w innym pokoju.-Opowiedziałam na co Scooter tylko kiwnął głową i odszedł.W tym czasie ja opierałam się o kanapę a walizkę trzymałam za rączkę i przysłuchiwałam się co Justin gada do siebie.Po kilku minutach przyszedł do nas ochroniarz Jusa i zabrał nasze bagaże do auta po czym wraz z Jusem poszliśmy do auta.Nie minło nawet 3 minuty a byliśmy na lotnisku na którym czekała na nas ta jędzia, gdy wysiedliśmy ona podeszła do nas i powiedziała-O ojculku naszego dzidziusia czemu przeprowadziłeś to coś co uważa się za modelkę?-Justin opowiedział-Ona się nie uważa za modelkę, to nie moje dziecko i przestań tak mówić.-Gdy skończył wziął mnie pod rękę i poszedł ze mną do samolotu.Usiedliśmy spokojnie na miejscach i czekaliśmy aż wystartuje, nagle zrobiło mi się nie dobrze.Justin, nie dobrze mi-Powiedziałam smutnym głosem na co on zawołał kelnerkę i poprosił o mięte.Po chwili ona podała mi mięte którą małymi łyczkami piłam.Po wypiciu usnęłam na ramieniu Justina, lecz po godzinie obudziłam się ale go nie było.Zaczęłam chodzić po samolocie bo zauważyłam również że Emily nie ma, poczułam się okropnie i miałam różne wizje co do tego.Gdy weszłam do jakiegoś schowka zauważyłam jak ona dotyka go za szyję a on stoi jak słup soli.Nie chciałam niczego od razu stwierdzić bo nie wiedziałam do końca co jest grane więc zostałam tam chwilę.Zauważyłam że ona nasuwa się do niego jednak on odsuwa ją od siebie i mówi-Słuchaj uważnie, ja Cię nie kocham.Kocham Lily i mam to gdzieś ze tego nie tolerujesz, zrozum z tobą to była jednorazowa przygoda a z nią chce mieć dzieci oraz chce by została ona panią Bieber.-Ona na to tylko rozpłakała się i usiadła na mojej walizce .Pomyślałam że to dobry pomysł by wyjść do nich, od razu po wyjściu z ukrycia podbiegłam do Justina i zaczęłam go namiętnie całować.Emily chyba była zła bo w tedy poczułam że coś mnie uderzyło w głowę i upadłam na ziemie nieprzytomna.Nie wiem na ile straciłam przytomność ale gdy byłam nieprzytomna przed oczami ukazywał mi się Justin ze mną i dzieckiem.Choć wiedziałam że tego nie dożyję gdyż nie dawno wykryto u mnie białaczkę i nie dawali mi więcej czasu niż 21 lat.Nie powiedziałam tego Justinowi bo się bałam, po paru godzinach przebudziłam się.Nade mną stała Emily, Justin,Scooter.Gdy podniosłam się Justin i Emily mnie przytulili.Pomyślała- Emily?Co, kurde ona się mną przejęła?-nagle z moich przemyśleń wyłonił mnie głos Emily.Powiedziała-Przepraszam Cię bardzo za moje zachowanie, byłam zazdrosna o Justina ale sobie wyjaśniliśmy wszystko.Mogę też potwierdzić że to nie jego dziecko tylko Willa Frwnt'a.-Na te ostatnie słowa w pewnym sensie ucieszyłam się.Gdy dojechaliśmy na miejsce Justin wziął mnie na ręce i sprowadził na ziemie.Było dużo tłumu, to znaczy fanów Justina więc pobiegliśmy jak najszybciej do limuzyny.Byliśmy w tej limuzynie sami bo Emily jechała oddzielną, akurat w tedy powiedziałam mu co mi się śniło gdy byłam nieprzytomna lecz nie powiedziałam o białatczce, myślałam że to nie pora....
wtorek, 5 marca 2013
Rozdział 4
Po boskim przeżyciu leżeliśmy wtuleni w siebie.Powiedziałam do Justina-Byłeś boski, nie wiedziałeś że jestem dziewicą ale i tak zrobiłeś to tak delikatnie, najchętniej bym to powtórzyłabym to jeszcze raz-Po czym wtuliłam się w jego klatę.On nić nie odpowiedział tylko się uśmiechnął, chwilę po tym usłyszałam jak dzwoni do mnie ktoś ale rozpoznałam kto to po piosence 'Manchester-Lubie twoje włosy' zapominając odebrać zaczęłam śpiewać piosenkę.Jednak gdy drugi raz zadzwonił odebrałam pogodnym głosem zaśpiewałam refren:
Ale lubię twoje włosy.
Glany, cienkie papierosy
Małą bliznę na kolanie
(I że) Nie o wszystkim mówisz mamie.
Gadałam z nim jakieś pół minuty po czym Justin powiedział do słuchawki 'Ej, wiem że jesteś jej przyjacielem ale my teraz robimy coś bardzo ważnego.', lekko szturchnełam Justina by się przymknął i sama zaczęłam się chichotać.Pożegnałam się z Willem i zaczęłam dla zabawy gilgotać Jusa.Jednak on wytrzymał swoje katusze, zdziwiłam się.Gdy leżeliśmy spokojnie do Jusa zadzwonił Scooter przypominając o koncercie się w Lyonie. Gdy o tym się dowiedziałam posmutniałam jednak pomyślałam żeby pojechać z nim.Powiedziałam o tym Justinowi a on powiedział-Moja mała dzidzi chce jechać ze mną?-Skinęłam głową po czym do pokoju wparowała Christin udając że nie widzi nas nagich pod kołdrą.Od razu gdy weszła zaczęłam błagać ją o pozwolenie pojechania z Justinem na koncert.Justin dodał-Jeśli się nie zgodzisz to wyjdę z pod kołdry a raczej nie chcesz mnie zobaczeć bez bokserek.-Chrisitna na tą wieść poburaczkowała się i zgodziła się.Powiedziała tylko bym się spakowała i bym tak bardzo nie stękała następnym razem gdyż ona oglądała serial.Ja na tą wieść od razu zaczęłam się śmiać, a Christi wyszła z pokoju.Gdy to zrobiła zaczęłam udawać jakieś jęki po czym wstałam z wyrka i podeszłam do szafki i wyjęłam jakieś porządne ciuchy, ubrałam się i wyjęłam z górnej części szafy walizkę do której zaczęłam pakować ubrania.W tym czasie kiedy ja to robiłam Jus ubierał się.Nie minęło jakieś 15 minut a miałam spakowaną walizkę, wyszłam z pokoju, pożegnałam się z siostrą i pojechaliśmy Justina autem do jego domu...
Ale lubię twoje włosy.
Glany, cienkie papierosy
Małą bliznę na kolanie
(I że) Nie o wszystkim mówisz mamie.
Gadałam z nim jakieś pół minuty po czym Justin powiedział do słuchawki 'Ej, wiem że jesteś jej przyjacielem ale my teraz robimy coś bardzo ważnego.', lekko szturchnełam Justina by się przymknął i sama zaczęłam się chichotać.Pożegnałam się z Willem i zaczęłam dla zabawy gilgotać Jusa.Jednak on wytrzymał swoje katusze, zdziwiłam się.Gdy leżeliśmy spokojnie do Jusa zadzwonił Scooter przypominając o koncercie się w Lyonie. Gdy o tym się dowiedziałam posmutniałam jednak pomyślałam żeby pojechać z nim.Powiedziałam o tym Justinowi a on powiedział-Moja mała dzidzi chce jechać ze mną?-Skinęłam głową po czym do pokoju wparowała Christin udając że nie widzi nas nagich pod kołdrą.Od razu gdy weszła zaczęłam błagać ją o pozwolenie pojechania z Justinem na koncert.Justin dodał-Jeśli się nie zgodzisz to wyjdę z pod kołdry a raczej nie chcesz mnie zobaczeć bez bokserek.-Chrisitna na tą wieść poburaczkowała się i zgodziła się.Powiedziała tylko bym się spakowała i bym tak bardzo nie stękała następnym razem gdyż ona oglądała serial.Ja na tą wieść od razu zaczęłam się śmiać, a Christi wyszła z pokoju.Gdy to zrobiła zaczęłam udawać jakieś jęki po czym wstałam z wyrka i podeszłam do szafki i wyjęłam jakieś porządne ciuchy, ubrałam się i wyjęłam z górnej części szafy walizkę do której zaczęłam pakować ubrania.W tym czasie kiedy ja to robiłam Jus ubierał się.Nie minęło jakieś 15 minut a miałam spakowaną walizkę, wyszłam z pokoju, pożegnałam się z siostrą i pojechaliśmy Justina autem do jego domu...
Rozdział 3
Gdy tak gadaliśmy czas nie miał dla nas znaczenia.Gadaliśmy o wszystkich swoich problemach, nagle ktoś wparował nam do pokoju była to Emily.Jaden i Kayla wparowały za nią, krzycząc że Justin siedzi ze swoją dziewczyną i ma nie wchodzić.
Emily, kurwa co ty tu robisz?!-Krzyknął Jus do Emyli
No co Justinku, przeleciałeś mnie i masz zamian i ją?Tylko wiesz, seks bez gumek jest niebezpieczny.-Powiedziała rzucając na łóżku test ciążowy który jest pozytywny.
Justina zamurowało a ja spojrzałam się na Emily i zaczęłam do niej- Wypierdalaj suko, nie jesteś u siebie a się wprosiłaś, słuchaj nie przybijesz Justinowi że jest ojcem twego dziecka puszczalska suko.-Powiedziałam i po chwili dostałam od Emily z liścia, po policzkach spłynęła mi łza jedynie co to Jaden i Kayla złapali mnie i przytulili do siebie a ja zaczęłam płakać z niewiadomego mi powodu.Gdy Emily wyszła Justin podszedł do mnie i powiedział-Proszę, Lil nie płacz i nie słuchaj jej.Ona jest zazdrosna o Ciebie bo to ja Cię kocham.Fakt przespałem się z nią ale dziecka jej nie zrobiłem.-Po czym próbował mnie przytulić lecz ja się nie dawałam i odpychałam go.On rozpłakał się i usiadł na łóżku po czym zakrył twarz rękoma, ja w tym samym czasie z łzami w oczach wyszłam z jego domem a za mną Kayla.Podeszła do mnie i przytuliła mnie czego brakowało mi a do Jusa nie przytulę się gdyż jestem na niego zła.Pogłaskała mnie po głowie i powiedziała z uśmieszkiem- Oj Lil, ty potrafisz dogadać człowiekowi.-Uśmiechnęłam się lekko i wyjęłam telefon z kieszeni po czym zadzwoniłam do Willa.Gdy odebrał zaczełam:
Will, przyjedziesz po mnie?-Powiedziałam z smutkiem który chyba wyczuł.
Lil, oczywiście przy okazji zabije tego gnoja który Cię tak rosmucił.Podaj adres.-Odpowiedział z gniewem.
Gerlinka 18/20, proszę przyjedź szybko.-Powiedziałam i rozłączyłam się.
Odwróciłam się do Kayle która stała za mną i przypatrywała mi się.Po chwili przyjechało czarne ferrari za którym siedział Will, pożegnałam się z Kayl i wsiadłam do samochodu, i powiedziałam mu żeby ruszał.W czasie jazdy do mnie opowiadałam mu o całej historii.Gdy byliśmy pod moim domem dał mi całusa w policzek i powiedział 'Nie martw się, będzie dobrze.Pa mała'. Uśmiechnęłam się z przymusem lekko i gdy on odjechał wbiegłam do domu po czym pobiegłam do swojego pokoju gdzie zamknęłam się i zaczęłam płakać.Jednak nie udało mi się za długo popłakać bo usłyszałam za oknem jakieś brzdękanie, gdy otworzyłam okno zobaczyłam jego twarz.Śpiewał dla mnie jakąś piosenkę przeproszeniową, nie chciałam tego słuchać więc zamknęłam okno i usiadłam na łóżko po czym zaczęłam szperać w moim telefonie.Oglądając jakieś widea natknęłam się na wideo nakręcone poprzedniej nocy, był to film który nakręcił Justin gdy spałam.Mówił w nim jak bardzo mnie kocha i że nie pozwoli mnie skrzywdzić, opowiadał też o tej Emily.Gdy skończyłam to oglądać za oknem zauważyłam go z gitarą, siedział na drzewie i patrzył się na mnie ze łzami w oczach.Nie mogłam się na niego dłużej gniewać, otworzyłam okno i pocałowałam go.Pozwoliłam mu wejść do środka, gdy wszedł uśmiechnęłam się i chciałam powiedzieć coś lecz on mi nie pozwolił gdyż zaczął mnie całować.Nie wiem jakim cudem się zgodziłam i nie wiem jak to się stało bo przecie znaliśmy się bardzo krótko ale przespałam się z nim.Nie wiem czy dobrze zrobiłam wiem tylko że to było najlepsze co w życiu mnie spotkało.Straciłam cnotę z osobą którą kocham, to chyba dobrze?Wiedziałam i chciałam by Justin był tym jednym...
Emily, kurwa co ty tu robisz?!-Krzyknął Jus do Emyli
No co Justinku, przeleciałeś mnie i masz zamian i ją?Tylko wiesz, seks bez gumek jest niebezpieczny.-Powiedziała rzucając na łóżku test ciążowy który jest pozytywny.
Justina zamurowało a ja spojrzałam się na Emily i zaczęłam do niej- Wypierdalaj suko, nie jesteś u siebie a się wprosiłaś, słuchaj nie przybijesz Justinowi że jest ojcem twego dziecka puszczalska suko.-Powiedziałam i po chwili dostałam od Emily z liścia, po policzkach spłynęła mi łza jedynie co to Jaden i Kayla złapali mnie i przytulili do siebie a ja zaczęłam płakać z niewiadomego mi powodu.Gdy Emily wyszła Justin podszedł do mnie i powiedział-Proszę, Lil nie płacz i nie słuchaj jej.Ona jest zazdrosna o Ciebie bo to ja Cię kocham.Fakt przespałem się z nią ale dziecka jej nie zrobiłem.-Po czym próbował mnie przytulić lecz ja się nie dawałam i odpychałam go.On rozpłakał się i usiadł na łóżku po czym zakrył twarz rękoma, ja w tym samym czasie z łzami w oczach wyszłam z jego domem a za mną Kayla.Podeszła do mnie i przytuliła mnie czego brakowało mi a do Jusa nie przytulę się gdyż jestem na niego zła.Pogłaskała mnie po głowie i powiedziała z uśmieszkiem- Oj Lil, ty potrafisz dogadać człowiekowi.-Uśmiechnęłam się lekko i wyjęłam telefon z kieszeni po czym zadzwoniłam do Willa.Gdy odebrał zaczełam:
Will, przyjedziesz po mnie?-Powiedziałam z smutkiem który chyba wyczuł.
Lil, oczywiście przy okazji zabije tego gnoja który Cię tak rosmucił.Podaj adres.-Odpowiedział z gniewem.
Gerlinka 18/20, proszę przyjedź szybko.-Powiedziałam i rozłączyłam się.
Odwróciłam się do Kayle która stała za mną i przypatrywała mi się.Po chwili przyjechało czarne ferrari za którym siedział Will, pożegnałam się z Kayl i wsiadłam do samochodu, i powiedziałam mu żeby ruszał.W czasie jazdy do mnie opowiadałam mu o całej historii.Gdy byliśmy pod moim domem dał mi całusa w policzek i powiedział 'Nie martw się, będzie dobrze.Pa mała'. Uśmiechnęłam się z przymusem lekko i gdy on odjechał wbiegłam do domu po czym pobiegłam do swojego pokoju gdzie zamknęłam się i zaczęłam płakać.Jednak nie udało mi się za długo popłakać bo usłyszałam za oknem jakieś brzdękanie, gdy otworzyłam okno zobaczyłam jego twarz.Śpiewał dla mnie jakąś piosenkę przeproszeniową, nie chciałam tego słuchać więc zamknęłam okno i usiadłam na łóżko po czym zaczęłam szperać w moim telefonie.Oglądając jakieś widea natknęłam się na wideo nakręcone poprzedniej nocy, był to film który nakręcił Justin gdy spałam.Mówił w nim jak bardzo mnie kocha i że nie pozwoli mnie skrzywdzić, opowiadał też o tej Emily.Gdy skończyłam to oglądać za oknem zauważyłam go z gitarą, siedział na drzewie i patrzył się na mnie ze łzami w oczach.Nie mogłam się na niego dłużej gniewać, otworzyłam okno i pocałowałam go.Pozwoliłam mu wejść do środka, gdy wszedł uśmiechnęłam się i chciałam powiedzieć coś lecz on mi nie pozwolił gdyż zaczął mnie całować.Nie wiem jakim cudem się zgodziłam i nie wiem jak to się stało bo przecie znaliśmy się bardzo krótko ale przespałam się z nim.Nie wiem czy dobrze zrobiłam wiem tylko że to było najlepsze co w życiu mnie spotkało.Straciłam cnotę z osobą którą kocham, to chyba dobrze?Wiedziałam i chciałam by Justin był tym jednym...
Rozdział II
Zajebisty masz głos!-Powiedział Justin z lekkim nie dowierzeniem.
Dziękuje, to samo myśli Will oraz Christin-Powiedziałam z uśmiechem.
Will, to twój chłopak nie prawda?-Powiedział Justin z lekkim smutkiem w głosie.
Nie, to mój przyjaciel.A właśnie o moim głosie też tak sądzi Kayla-Powiedziałam.
Czekaj, czekaj.Kayla Line?-Zapytał ciekawsko.
Tak, znasz ją?-Zapytałam.
Owszem, znam.Jest siostrą mojego najlepszego kumpla.-Powiedział z uśmiechem.
Hahha, serio?Nie wspominała o tym że jej brat zna Justina.-Powiedziałam.
Mineło kilka godzin, byłam już zmęczona chodzeniem po Kaliforni i najchętniej poszłabym do domu ale nie wypadało mi więc powiedziałam Justinowi że jestem zmęczona.On na tą informacje zawołał swoją limuzynę i kazał wejść więc bez narzekań weszłam.
To gdzie jedziemy?-Zapytał się Justin.
Na Śrudziemną 16.-Odpowiedziałam i wtuliłam się w Justina przymykając oczy.On chyba nie miał nic za złe bo mnie nawet przytulił.Po jakieś godzinie obudziłam się w jakimś apartamencie dotąd mi nie znanym.Gdzie ja jestem?-Pomyślałam i nagle usłyszałam Justina-O księżniczka się obudziła.Lil, ile ty ważysz bo z trudem Cię tu wniosłem?-Powiedział na co odpowiedziałam z śmiechem-54 kilo, co ja tu robię.A co najważniejsza która godzina!?-Lekko się zaniepokoiłam.23:05, a właśnie zostajesz u mnie dziś na noc bo przychodzi Jaden.Poznasz go kotek.-Powiedział gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Ale ja nie mam piżamy Justin.-Powiedziałam.Justin krzyknął z przed pokoju-Masz!Pojechaliśmy na chwile do twego domu po ubrania i powiadomiliśmy Christine czy jak ona miała-w tym czasie otworzył drzwi przed Jadenem po czym go po kumpelsku uściskał.Siedziałam na kanapie przykryta kocem który pewnie dostałam od Justina gdy spałam i oglądałam telewizje, po chwili wszedł Jaden.
Mmm, widzę że przeprowadziłeś mi jakąś laskę.-Powiedział i podszedł do mnie, i przedstawił się po czym wziął moją rękę i zaczął ją całować.
Nie jestem laską tylko dziewczyną Jaden.Mam na imię Lily i jestem znajomą Justina.
Misiek, jak na razie znajomą, jak na razie.-Powiedział z łubuzerskim uśmiechem.
Ej, Kayla nie kryj się wychodź a nie!Poznasz nową znajomą Biebsa.-Krzyknął Jaden.
Po chwili zza rogu wyłoniła się Kayla która podbiegła do mnie ze śpiworem i przytuliła mnie.
Lil, jak ja Cię dawno nie widziałam!-Krzyknęła cicho.
Po kilku chwilach zaczęła się zabawa.Najpierw zaczęliśmy grać w butelkę w którą zostałam przegłosowana, oczywiście pierwsze kręcenie wypadło na mnie i musiałam pocałować namiętnie Justina.Po chwili Justin nachylił się nade mną i zaczął mnie całować namiętnie, trwało to jakieś około 5 min.Było zajebiście, po skończeniu żałowałam że tak krótko.Potem kolej była na Kayle która miała za zadanie pocałować w policzek Justina.Oczywiście lekko się zesmusiłam ale nie dałam po sobie tego poznać.Po pół godzinie znudziła nam się butelka lecz pod namową Justina każdy zgodził się by on zakręcił jeszcze raz.Wypadło na mnie, zapytał się mnie czy nie chce z nim być.Pomyślałam chwilę i powiedziałam 'Może znamy się 20 godzin ale się zgadzam' i zaczęły się gratulacje.Potem obejrzeliśmy dobry horror a na koniec zagraliśmy w Twistera którego wygrałam i poszliśmy spać.Nie mogłam usnąć i chyba Justin to wyczuł z drugiego pokoju i przyszedł do mnie wkradł mi się pod kołdrę i przytulił mnie.Dopiero w tedy razem usneliśmy.Rano gdy wstałam czekało mnie śniadanie w łóżku, zjadłam je po czym ubrałam się w ubrania które wziął Jus z mojego domu na oślep.Nawet nie jest tak źle-Powiedziałam cicho i poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra po czym zaczyna całować po szyj a że jestem uległa zaczęłam oddawać się rozkoszą.Justin potem rzucił mnie na łóżko i sam położył się obok mnie i dalej mnie całował.Gdy zbliżał się do mojego stanika powoli go odpiął sprytnie i gdy Jus miał zacząć mnie całować po piersiach wszedł Jaden ze słowami-Ludzie, jest 9:34 weźmy...I nie dokończył gdyż zaczęliśmy w niego rzucać poduszkami.Gdy wyszedł z pokoju Jus dalej pieścił mnie swoimi pocałunkami, powiedziałam mu na ucho 'Awww...' i nagle poczułam że Jerry chyba powstał.Biebs skrępowany lekko, skończył.Miał, szkoda że skończyłeś było zajebiście.-Powiedziałam po czym zorientowałam się co powiedziałam i zakryłam twarz poduszką próbując zatamować śmiech którym miałam wybuchnąć.Juju po usłyszeniu tego zaczął się śmiać i przytulił mnie.Siedzieliśmy tak z godzinę opowiadając o swojej rodzinie i osobie...
Dziękuje, to samo myśli Will oraz Christin-Powiedziałam z uśmiechem.
Will, to twój chłopak nie prawda?-Powiedział Justin z lekkim smutkiem w głosie.
Nie, to mój przyjaciel.A właśnie o moim głosie też tak sądzi Kayla-Powiedziałam.
Czekaj, czekaj.Kayla Line?-Zapytał ciekawsko.
Tak, znasz ją?-Zapytałam.
Owszem, znam.Jest siostrą mojego najlepszego kumpla.-Powiedział z uśmiechem.
Hahha, serio?Nie wspominała o tym że jej brat zna Justina.-Powiedziałam.
Mineło kilka godzin, byłam już zmęczona chodzeniem po Kaliforni i najchętniej poszłabym do domu ale nie wypadało mi więc powiedziałam Justinowi że jestem zmęczona.On na tą informacje zawołał swoją limuzynę i kazał wejść więc bez narzekań weszłam.
To gdzie jedziemy?-Zapytał się Justin.
Na Śrudziemną 16.-Odpowiedziałam i wtuliłam się w Justina przymykając oczy.On chyba nie miał nic za złe bo mnie nawet przytulił.Po jakieś godzinie obudziłam się w jakimś apartamencie dotąd mi nie znanym.Gdzie ja jestem?-Pomyślałam i nagle usłyszałam Justina-O księżniczka się obudziła.Lil, ile ty ważysz bo z trudem Cię tu wniosłem?-Powiedział na co odpowiedziałam z śmiechem-54 kilo, co ja tu robię.A co najważniejsza która godzina!?-Lekko się zaniepokoiłam.23:05, a właśnie zostajesz u mnie dziś na noc bo przychodzi Jaden.Poznasz go kotek.-Powiedział gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Ale ja nie mam piżamy Justin.-Powiedziałam.Justin krzyknął z przed pokoju-Masz!Pojechaliśmy na chwile do twego domu po ubrania i powiadomiliśmy Christine czy jak ona miała-w tym czasie otworzył drzwi przed Jadenem po czym go po kumpelsku uściskał.Siedziałam na kanapie przykryta kocem który pewnie dostałam od Justina gdy spałam i oglądałam telewizje, po chwili wszedł Jaden.
Mmm, widzę że przeprowadziłeś mi jakąś laskę.-Powiedział i podszedł do mnie, i przedstawił się po czym wziął moją rękę i zaczął ją całować.
Nie jestem laską tylko dziewczyną Jaden.Mam na imię Lily i jestem znajomą Justina.
Misiek, jak na razie znajomą, jak na razie.-Powiedział z łubuzerskim uśmiechem.
Ej, Kayla nie kryj się wychodź a nie!Poznasz nową znajomą Biebsa.-Krzyknął Jaden.
Po chwili zza rogu wyłoniła się Kayla która podbiegła do mnie ze śpiworem i przytuliła mnie.
Lil, jak ja Cię dawno nie widziałam!-Krzyknęła cicho.
Po kilku chwilach zaczęła się zabawa.Najpierw zaczęliśmy grać w butelkę w którą zostałam przegłosowana, oczywiście pierwsze kręcenie wypadło na mnie i musiałam pocałować namiętnie Justina.Po chwili Justin nachylił się nade mną i zaczął mnie całować namiętnie, trwało to jakieś około 5 min.Było zajebiście, po skończeniu żałowałam że tak krótko.Potem kolej była na Kayle która miała za zadanie pocałować w policzek Justina.Oczywiście lekko się zesmusiłam ale nie dałam po sobie tego poznać.Po pół godzinie znudziła nam się butelka lecz pod namową Justina każdy zgodził się by on zakręcił jeszcze raz.Wypadło na mnie, zapytał się mnie czy nie chce z nim być.Pomyślałam chwilę i powiedziałam 'Może znamy się 20 godzin ale się zgadzam' i zaczęły się gratulacje.Potem obejrzeliśmy dobry horror a na koniec zagraliśmy w Twistera którego wygrałam i poszliśmy spać.Nie mogłam usnąć i chyba Justin to wyczuł z drugiego pokoju i przyszedł do mnie wkradł mi się pod kołdrę i przytulił mnie.Dopiero w tedy razem usneliśmy.Rano gdy wstałam czekało mnie śniadanie w łóżku, zjadłam je po czym ubrałam się w ubrania które wziął Jus z mojego domu na oślep.Nawet nie jest tak źle-Powiedziałam cicho i poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra po czym zaczyna całować po szyj a że jestem uległa zaczęłam oddawać się rozkoszą.Justin potem rzucił mnie na łóżko i sam położył się obok mnie i dalej mnie całował.Gdy zbliżał się do mojego stanika powoli go odpiął sprytnie i gdy Jus miał zacząć mnie całować po piersiach wszedł Jaden ze słowami-Ludzie, jest 9:34 weźmy...I nie dokończył gdyż zaczęliśmy w niego rzucać poduszkami.Gdy wyszedł z pokoju Jus dalej pieścił mnie swoimi pocałunkami, powiedziałam mu na ucho 'Awww...' i nagle poczułam że Jerry chyba powstał.Biebs skrępowany lekko, skończył.Miał, szkoda że skończyłeś było zajebiście.-Powiedziałam po czym zorientowałam się co powiedziałam i zakryłam twarz poduszką próbując zatamować śmiech którym miałam wybuchnąć.Juju po usłyszeniu tego zaczął się śmiać i przytulił mnie.Siedzieliśmy tak z godzinę opowiadając o swojej rodzinie i osobie...
Rozdział I
Cholera, taki łady dzień a ja w domu się kiszę.-Powiedziałam pod nosem-Wiem przejdę się gdzieś np. do parku z Christiną.Po chwili poszłam do jej pokoju i zapukałam, otworzyła mi jak zwykle z uśmiechem na twarzy.Christi, idziesz ze mną do parku?-Powiedziałam błagalnym tonem i ku zdziwieniu usłyszałam pozytywną odpowiedź a co dziwne było ale okej...Gdy siostra wygrzebała się z pokoju pobiegłyśmy do przedpokoju i założyłyśmy buty po czym wyszliśmy z domu.Zgaduje że rozmyślasz czemu się zgodziłam puść?-Powiedziała Chris wyciągając mnie z moich rozmyśleń o tym jak ostatnim czasem spotkałam zajebistego gościa który wydawał mi się znajomy.Opowiedziałam-Nie, rozmyślam nad taką jedną sytuacją.
A jaką?-Zapytała ciekawska Christi.
A bo jakiś czas temu idąc do parku wpadłam na zajebiście przystojnego gościa i wydawał mi się znajomy.-Powiedziałam jej z lekkim uśmieszkiem.
Mmm, ciekawe.A wiesz ze od dwóch tygodni Justin jest w Kaliforni?-Zapytała ucieszona fanka Jusa.
Dobrze wiedzieć.-Odpowiedziałam z lekkim przekąsem.Po chwili Christina odeszła ode mnie gdyż podeszła do jakiegoś gościa i zaczęła z nim flirtować.Jak zawsze Christi za chłopakami lata-Powiedziałam cicho z uśmiechem.Nagle usłyszałam za sobą głos jakiegoś mężczyzny.Witaj piękna nieznajoma, jestem Justin Drew Bieber ale proszę nie krzycz ani nic, chce byś mnie oprowadziła po mieście gdyż sądzę że nie porwiesz mnie i nie zgwałcisz.-Powiedział chłopak z łobuzerskim uśmieszkiem.
Mmmm, widać że jesteś pewien siebie Justinie.Jestem Lily dla znajomych Lil, okej z chęcią Cię oprowadzę.-Odpowiedziałam i podałam rękę chłopakowi na powitanie.W tym samym momencie Christi podeszła i powiedziała wpatrując się w kartkę-Lil, mam numer zaje...- i nie dokończyła gdyż ujrzała Biebsa.He-he-hej, jestem Christina-Powiedziała z podekscytowaniem.
No hej, zgaduje że jesteś siostrą Lily?-Odpowiedział z uśmieszkiem.
Owszem, ta mała ropucha to moja siostra-Odpowiedziała nie zwracając na mnie uwagi.
No może ropucha ale piękna, nie obrazisz się jak porwę Ci twą siostrę?-Powiedział z lekkim chichotem.
Nie.-Powiedziała i zwróciła się do mnie-Okej Lil, ja idę do domu zrobię Ci obiad wróć przed 23:30 okej?-Powiedziała i dała mi całusa w policzek po czym odeszła.Gdy Christina odeszła uśmiechnęłam się do Jusa i zapytałam czy idziemy, na odpowiedź dostałam lekkiego całusa w policzek.Po całusie lekko się zarumieniłam i poszłam wraz z Justinem zwiedzać Kalifornie.
A więc Justinie Drewie Bieberze, interesujesz się czymś prócz muzyką?-Zapytałam patrząc na niego.
Owszem, interesuje się też imprezami oraz takimi pięknymi dziewczynami jaką ty jesteś-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem,dodał po chwili-A ty czym?
A trochę śpiewem,modelingiem.-Odpowiedziałam i zaśpiewałam mu kawałek piosenki 'I Smail You Smail' którą Christin tak często słucha...
KOLEJNY ROZDZIAŁ JUŻ ZA CHWILE! :3 ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA.
A jaką?-Zapytała ciekawska Christi.
A bo jakiś czas temu idąc do parku wpadłam na zajebiście przystojnego gościa i wydawał mi się znajomy.-Powiedziałam jej z lekkim uśmieszkiem.
Mmm, ciekawe.A wiesz ze od dwóch tygodni Justin jest w Kaliforni?-Zapytała ucieszona fanka Jusa.
Dobrze wiedzieć.-Odpowiedziałam z lekkim przekąsem.Po chwili Christina odeszła ode mnie gdyż podeszła do jakiegoś gościa i zaczęła z nim flirtować.Jak zawsze Christi za chłopakami lata-Powiedziałam cicho z uśmiechem.Nagle usłyszałam za sobą głos jakiegoś mężczyzny.Witaj piękna nieznajoma, jestem Justin Drew Bieber ale proszę nie krzycz ani nic, chce byś mnie oprowadziła po mieście gdyż sądzę że nie porwiesz mnie i nie zgwałcisz.-Powiedział chłopak z łobuzerskim uśmieszkiem.
Mmmm, widać że jesteś pewien siebie Justinie.Jestem Lily dla znajomych Lil, okej z chęcią Cię oprowadzę.-Odpowiedziałam i podałam rękę chłopakowi na powitanie.W tym samym momencie Christi podeszła i powiedziała wpatrując się w kartkę-Lil, mam numer zaje...- i nie dokończyła gdyż ujrzała Biebsa.He-he-hej, jestem Christina-Powiedziała z podekscytowaniem.
No hej, zgaduje że jesteś siostrą Lily?-Odpowiedział z uśmieszkiem.
Owszem, ta mała ropucha to moja siostra-Odpowiedziała nie zwracając na mnie uwagi.
No może ropucha ale piękna, nie obrazisz się jak porwę Ci twą siostrę?-Powiedział z lekkim chichotem.
Nie.-Powiedziała i zwróciła się do mnie-Okej Lil, ja idę do domu zrobię Ci obiad wróć przed 23:30 okej?-Powiedziała i dała mi całusa w policzek po czym odeszła.Gdy Christina odeszła uśmiechnęłam się do Jusa i zapytałam czy idziemy, na odpowiedź dostałam lekkiego całusa w policzek.Po całusie lekko się zarumieniłam i poszłam wraz z Justinem zwiedzać Kalifornie.
A więc Justinie Drewie Bieberze, interesujesz się czymś prócz muzyką?-Zapytałam patrząc na niego.
Owszem, interesuje się też imprezami oraz takimi pięknymi dziewczynami jaką ty jesteś-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem,dodał po chwili-A ty czym?
A trochę śpiewem,modelingiem.-Odpowiedziałam i zaśpiewałam mu kawałek piosenki 'I Smail You Smail' którą Christin tak często słucha...
KOLEJNY ROZDZIAŁ JUŻ ZA CHWILE! :3 ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA.
Przedstawienie bohaterów
Lily Lorine- Trochę nieśmiała lecz piękna dziewczyna.Gdy ktoś ją już pozna jest miła i sympatyczna, ma 17 lat lecz nie zachowuje się tak.Jest trochę nieśmiała jeśli chodzi o znajomości i uparta.Zajmuje się fotomodelingiem lecz w wolnym czasie pośpiewa.Jest ideałem każdego mężczyzny, potrafi docenić najmniejszy gest.
Emily Sweg-Pozytywna dziewczyna.Wszędzie jest jej pełno, jest bardzo nachalna.Zachowuje się czasami jak księżniczka, jest również samoluba.Zajmuje się śpiewem i nawet dobrze jej to wychodzi, lecz nie lepiej niż Lily i bardzo jej to przeszkadza.Jest zdolna do wszystkiego by tylko dostać tego co chce.Ma ona 18 lat.
Christina Lorine-Pogodna i miła dziewczyna, tak jak Emily wszędzie jej pełno.Lubi pomagać ludziom.Ma swoje wady i zalety, bardzo różni się od siostry.Nie śpiewa, lecz pozuje do zdjęć choć nie za często gdyż nie lubi być w centrum uwagi.Jest bardzo rozsądna i chwilami zbyt nadopiekuńcza dla młodszej Lily.Ma 19 lat.
Mężczyźni:
Justin Drew Bieber-Ma on 19 lat.Jest świetnym przyjacielem, jest przeciwieństwem Lily.Jest bardzo śmiały jak i również zabawny.Kocha zwierzęta i nie wstydzi się okazywać swoich uczuć.Jego najlepszym przyjacielem jest Jaden.Zajmuje się śpiewem jednak też pozuje do zdjęć.
Jaden Line-Jest w wieku Justina, energiczny i pozytywny.Lubi imprezować z resztą tak jak Justin.Ma młodszą siostrę która koleguje się z Lily jednak nigdy jej nie przedstawiała Jaden'owi i Justin'owi.
Will Frent-Ma on 18 lat i jest najlepszym przyjacielem Lily.Interesuje go piłka nożna tak jak koszykówka.Przyjaźni się z Lily od 4 roku życia, jednak on ani ona nie są sobą zainteresowani.Will zajmuje się śpiewem i to on jako pierwszy usłyszał jak Lily śpiewa.Jest on energiczny i rozrywkowy.
Zapraszam do czytania! :3
Emily Sweg-Pozytywna dziewczyna.Wszędzie jest jej pełno, jest bardzo nachalna.Zachowuje się czasami jak księżniczka, jest również samoluba.Zajmuje się śpiewem i nawet dobrze jej to wychodzi, lecz nie lepiej niż Lily i bardzo jej to przeszkadza.Jest zdolna do wszystkiego by tylko dostać tego co chce.Ma ona 18 lat.
Christina Lorine-Pogodna i miła dziewczyna, tak jak Emily wszędzie jej pełno.Lubi pomagać ludziom.Ma swoje wady i zalety, bardzo różni się od siostry.Nie śpiewa, lecz pozuje do zdjęć choć nie za często gdyż nie lubi być w centrum uwagi.Jest bardzo rozsądna i chwilami zbyt nadopiekuńcza dla młodszej Lily.Ma 19 lat.
Mężczyźni:
Justin Drew Bieber-Ma on 19 lat.Jest świetnym przyjacielem, jest przeciwieństwem Lily.Jest bardzo śmiały jak i również zabawny.Kocha zwierzęta i nie wstydzi się okazywać swoich uczuć.Jego najlepszym przyjacielem jest Jaden.Zajmuje się śpiewem jednak też pozuje do zdjęć.
Jaden Line-Jest w wieku Justina, energiczny i pozytywny.Lubi imprezować z resztą tak jak Justin.Ma młodszą siostrę która koleguje się z Lily jednak nigdy jej nie przedstawiała Jaden'owi i Justin'owi.
Will Frent-Ma on 18 lat i jest najlepszym przyjacielem Lily.Interesuje go piłka nożna tak jak koszykówka.Przyjaźni się z Lily od 4 roku życia, jednak on ani ona nie są sobą zainteresowani.Will zajmuje się śpiewem i to on jako pierwszy usłyszał jak Lily śpiewa.Jest on energiczny i rozrywkowy.
Zapraszam do czytania! :3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)